Wyobraź sobie czyste płótno – penthouse tuż po zakończeniu budowy. Tylko gołe ściany i wolny układ pomieszczeń… To prawdziwy prezent dla projektantów i marzenie dla właścicieli! To właśnie od takiego punktu wyjścia rozpoczął się ten projekt, co pozwoliło zrealizować wszystkie życzenia właścicieli i stworzyć naprawdę wyjątkową przestrzeń.
Koncepcja układu: strefa prywatna i wspólna
Kluczowym zadaniem było wyraźne oddzielenie stref dziennych, wspólnych od prywatnych przestrzeni właścicieli. Jakie wymagania udało się zrealizować?
- Oddzielenie pomieszczeń ogólnodostępnych od sypialni.
- Wyposażenie indywidualnych łazienek w każdej sypialni – maksymalny komfort!
- Stworzenie maksymalnie otwartej, wypełnionej powietrzem i światłem przestrzeni dla salonu, kuchni i tarasu.
- Organizacja funkcjonalnego gabinetu.
- Wyposażenie przytulnego domowego kina do wieczornego relaksu.
Salon i kuchnia z jadalnią: serce penthouse’u
Stylistycznie aranżacja tego penthouse’u – jaskrawy przykład wyrafinowanego minimalizmu. W wykończeniu dominuje kolor biały, co wizualnie powiększa przestrzeń i tworzy poczucie czystości oraz lekkości. Główną „cechą charakterystyczną” jest usytuowanie salonu, jadalni i kuchni wzdłuż ogromnego tarasu. Zamiast zwykłych elewacji zastosowano szklane ściany od podłogi do sufitu, które dosłownie wpuszczają niebo i miejski krajobraz do wnętrza!
Specyficznego rozmiaru salonowi i jadalni dodaje niesamowita wysokość sufitu na dwie kondygnacje – to naprawdę imponuje! Kuchnia wykonana z jasnej okleiny drewnianej wygląda lekko i elegancko, ale ukrywa kilka sekretów: właśnie stąd prowadzi niewidoczne wejście do pralni i garderoby. Ciekawe, że strefa przedpokoju postrzegana jest jako logiczne przedłużenie mebli kuchennych, tworząc spójny obraz.
Salon z wysokością sufitu na dwie kondygnacje i szklanymi ścianami – przestrzeń i światło!
We wnętrzu zastosowano minimum mebli, ponieważ główny nacisk położono na funkcjonalność, czystość linii i nieskończoną przestrzeń zalaną światłem.
Kuchnia w stylu minimalizmu: jasna okleina drewniana i czyste linie.
Kuchnia ukrywa wejścia do pomieszczeń technicznych.
Przestronna i jasna jadalnia z widokiem na taras.
Sypialnia właściciela i gabinet: przestrzeń prywatna
Strefa prywatna właścicieli została przemyślana do najdrobniejszych szczegółów. Sypialnia znajduje się na pierwszym poziomie penthouse’u, a bezpośrednio nad nią, na drugim poziomie, urządzono gabinet. Jego układ wykonano tak, aby nie naruszać intymności strefy sypialnianej. Ciekawym rozwiązaniem jest zagłówek łóżka, który jednocześnie pełni funkcję eleganckiej przegrody oddzielającej miejsce do spania od przestrzeni łazienki. W podstawie łóżka ukryto pojemne szuflady na ubrania – kolejny przykład inteligentnej funkcjonalności.
Sekretne wejście do pralni i garderoby za frontami kuchennymi.
Przedpokój wizualnie połączony z kuchnią.
Specyfika wykończenia: trzy kolory i jaskrawe akcenty
Sypialnia właściciela: zagłówek łóżka oddziela łazienkę. Funkcjonalnie!
W wykończeniu wszystkich pomieszczeń panuje lakoniczna paleta składająca się z trzech głównych komponentów:
- Białe ściany: tworzą tło, odbijają światło, dodają powietrza.
- Podłoga z betonu: dodaje nutki współczesnej estetyki i praktyczności.
- Meble drewniane: wnoszą ciepło i naturalność. Ciekawe, że do stref wspólnych (salon, kuchnia) użyto mebli z dębu, a do prywatnej sypialni – bardziej intymnego i przytulnego orzecha włoskiego.
Na tym stonowanym tle szczególnie wyraziste są jaskrawe akcenty – oryginalne freski na ścianach i designerskie żyrandole nietypowych kształtów, które dodają wnętrzu indywidualności i charakteru.
Łazienka: połączenie betonu i drewna.
Podsumowanie: minimalizm jako sztuka
Łazienka – oaza spokoju i czystości.
Ten projekt penthouse’u jest doskonałym dowodem na to, że minimalizm może być nie tylko funkcjonalny, ale i niesamowicie elegancki, przestronny i przytulny. Gra światła, przemyślany układ i staranny dobór materiałów stworzyły wnętrze, w którym chce się żyć, tworzyć i cieszyć się każdą chwilą.









